Zapraszam Cię na wizytę do mojego prywatnego świata.

Chcę podzielić się z Tobą swoją historią o tym, w jakich okolicznościach przyszła do mnie numerologia, aby pokazać na własnym przykładzie, jaki związek może mieć numerolgia ze… związkami 😉

Czemu i Po co?

Ps. Hehe, to jedne z moich ulubionych pytań 🙂 I nawet to jest widoczne w moim portrecie, czemu i po co tak jest 😉

Czemu chcę Ci przekazać tą historię?

Ponieważ coraz częściej poddaję się temu, co ma przeze mnie do Ciebie przepłynąć, pomimo, że dzielenie się swoimi prywatnymi sprawami aż tak publicznie nie leży w mojej strefie komfortu. Natomiast nawet energia mojej Wibracji Urodzeniowej mówi, że mam działać w imieniu innych! Komunikować o istnieniu już przetartych szlaków,  aby mogły dotrzeć do osób, które w danym momencie ich potrzebują.

Po Co?

Ponieważ może masz podobnie jak ja miałam, i szukasz podobnie jak ja szukałam możliwości do poradzenia sobie z sytuacją w związku. Może akurat numerologia będzie w stanie odpowiedzieć na Twoje potrzeby.

Zatem do dzieła!

Był taki czas w moim życiu, kiedy miałam za sobą wiele szkoleń rozwojowych u śmietanki polskich trenerów, przeczytanych wiele mądrych książek, swoje naturalne talenty, wspaniałe starsze osoby, od których wiele się uczyłam o relacjach! I Co?

I przyznam, że bardzo wiele mi to wszystko dało. Jestem osobą, która stara się robić to co mówi. Zatem starałam się wdrażać, testować to czego się uczyłam.

Mój mąż również jest osobą pracującą nad sobą, modyfikującą swoje zachowania, transformującą przekonania. Mam tu szczęście 😉
Zaznaczyć muszę, że prócz wielu obszarów, cech które nas łączą z moim mężem, jest też …sporo takich, które mamy diametralnie innych :/

Generalnie do pewnego momentu całkiem ładnie radziliśmy sobie z naszymi związkowymi wyzwaniami. Dotychczasowa wiedza, praca z psychologami pomagała, aż pewnego dnia to wszystko przestało wystarczać …

Życie jest taką ciekawą strukturą, że jak jedne sprawy ogarniasz, to pojawiają się następne, z kolejnego , “wyższego” schodka prawda? Czy też spostrzegasz taki schemat u siebie?

Tak więc dotarliśmy do dużej ściany. Dostępne środki przestały działać. Nie byliśmy w stanie oczyszczać naszych problemów. Znaleźliśmy się w dużej kropce co będzie z naszym związkiem. Na tamten czas mieliśmy za sobą już ok 16 lat razem.

I wiesz co? Nie umiem tego wyjaśnić, ale z jakiś powodów zaczęłam sobie podczytywać w sieci ogólne informacje o wibracjach numerologicznych. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło. W moim otoczeniu nie było nikogo, kto używałby numerologii!

Niezależnie ode mnie mój mąż – moja satelita 😉 – na jednym z wydarzeń, na którym był sam, poznał parę numerologów 😀 Możesz w to uwierzyć? Co za synchronizacja prawda :D?

Z poziomu czytania o samych archetypach naszych wibracji głównych sporo zaczęło mi się rozjaśniać, układać…rozpuszczać. Zaczęły pojawiać się brakujące puzzle układanki do zrozumienia mojego męża.

Generalnie stałam się pierw pacjentem numerologii. Okazało się, że raport talentów Gallupa, test Persologa, świadomość tego z czym w naszym życiu wiążą się nasze temperamenty nie były w stanie dać dostatecznie głębokiego wglądu we mnie, w mojego partnera, w sytuację, aby sobie z nią poradzić.

Praca z naszymi portretami pomogła mi oczyścić, rozpuścić wiele błędnych założeń. Ujawniła mi moje przekonania, potrzeby, programy, które odbijały się dla mnie w zachowaniach mojego męża, a które wcześniej nie były w pełni uświadomione!

Np. wcześniejsza wiedza o dość sangwinicznym temperamencie męża pomogła mi zacząć rozumieć, że potrzebuje on sporo swobody, doświadczania różnych rzeczy. I co z tego? Nadal dręczyły mnie myśli, przypuszczenia, że jednak w jakimś stopniu ucieka ode mnie, bo czemu potrzebuje tak często sam? Bo czemu na tak długo? Czemu rozłąka jest dla niego tak prosta, lekka? Czy i czemu nie tęskni? Czemu ja tego nie potrzebuję? A już na pewno nie na taką skalę?

Dopiero, kiedy zobaczyłam czarno na białym pewne energie, w określonych pozycjach jego portretu zaczęło do mnie docierać, że on w nic nie gra, nie wyolbrzymia swoich potrzeb, nigdzie nie ucieka…no…przynajmniej nie w taki sposób jak sobie to tłumaczyłam! Każdy ma swoje programy do przerobienia 😉

Zaczęłam czuć ogromną WOLNOŚĆ, bo odpięłam swoją osobę od motywacji jego zachowań. To, że ją tam w ogóle przypinałam wynikało jak się okazało z moich programów! Praca nad sobą zaczęła nabierać innego wymiaru. Stała się bardziej ukierunkowana, szczera, obdarta z prób zwalania na drugą stronę, uciekania przed tym, czego nie chce się zauważyć.

Dziś po 23 latach wspólnej drogi, mogę Ci napisać, że kiedy jako para mamy bardzo głęboką świadomość siebie i siebie na wzajem, to budowanie związku staje się jeszcze głębszą i piękniejszą przygodą, pełną miłości bezwarunkowej, akceptacji, zaufania, zrozumienia, chęci wspierania
i poczucia bezpieczeństwa.

Najfajniej, kiedy obie strony chcą mieć takie zrozumienie. Niestety nie dzieję się tak w przypadku każdej pary. Czasem jednak wystarczy, że jedna ze stron pogłębi swój wgląd i zastosuje go w związku. Pamiętajmy, że zaczynać i tak należy od siebie samych 😉

Czy dziś jesteśmy wolni od związkowych kłopotów i wyzwań?

Oczywiście, że nie 😀 ALE odkąd towarzyszy nam numerologia, która daje bierzące zrozumienie sytaucji, fazy w jakiej któreś z nas się znajduje (nasze portrety żyją z nami 😉 ), moje reakcje na niektóre sytuacje jak i decyzje o postępowaniu są inne, wolne od niektórych lęków. Mam głębsze zrozumienie procesów i nawet jak mi się nie podobają, dotykają mnie i bolą, to mam większe poczucie wewnętrznego spokoju i zaufania niż kiedyś. Jasne, że czasem znów coś się odezwie 😉 Teraz też już rozumiem czemu tak może się dziać.

Nie wszystko było tak widoczne od razu.

Chcę Cię uprzedzić, że jest to proces. Im bardziej samodzielna / samodzielny w czytaniu liczb się stajesz, tym więcej się przed Tobą odkrywa. Odkrywa się też w odpowiednim momencie!

Dlatego taką wartość widzę w samodzielności pracy z portretem! Kiedy masz go blisko siebie i możesz złapać go w odpowiedniej chwili, aby pokontemplować, aby poszukać odpowiedzi, podpowiedzi, zrozumienia sytuacji.

Także tak 🙂 Numerologia pracuje w mojej związkowej codzienności dość aktywnie 🙂

Zaprszam i Ciebie do pogłębienia Twojego własnego związku z numerologią. Czy warto? Moją opinię i doświadczenie już znasz 😉

Poniżej możesz poczytać o możliwości nabrania samodzielności w czytaniu liczb

 

Kurs numerologii – Twój osobisty terapeuta

Pobierz Plan Kursu

Pobierz Plan Kursu

Wypełnij dane poniżej aby zapisać się na listę i pobrać plan kursu

You have Successfully Subscribed!